Regulamin w sklepie internetowym, dlaczego naprawdę warto o nim pamiętać?

Nazywam się Artur Smolicki a to jest blog o marketingu i reklamie.
Jestem tutaj by pomóc Twojej firmie skutecznie zwiększyć sprzedaż.


Polski e-commerce rośnie w siłę. Polski e-commerce chce sięgać coraz wyżej. Na tle największych światowych rynków sprzedaży internetowej wciąż wyglądamy blado ale najważniejsze jest to, że polscy przedsiębiorcy sprzedający on-line chcą się rozwijać. Mnie, jako prawnika, cieszy również fakt, że coraz częściej pytają o kwestie prawne. Chcą wiedzieć, chcą mieć świadomość. Każdy rozpoczynający przygodę z e-commerce pyta o regulamin sklepu internetowego. Czy muszę go mieć? Po co mi on właściwie? Skąd go mogę wziąć? Na te pytania odpowiem w dzisiejszym wpisie.

WPIS GOŚCINNY: WOJCIECH WAWRZAK / PRAKREACJA

Większość sklepów internetowych w Polsce nie ma prawnego obowiązku posiadać swojego regulaminu. Zaskakujące stwierdzenie? Jasne – jak przystało na otwierające zdanie. Obowiązek posiadania regulaminu dotyczy wyłącznie tych podmiotów, które świadczą usługi drogą elektroniczną. Sklep internetowy, wbrew pozorom, takich usług nie świadczy. Jak to, zapytasz?

Świadczenie usług drogą elektroniczną wymaga, by usługa taka była w całości nadawana, odbierana lub transmitowana za pomocą sieci telekomunikacyjnej. Większość sklepów internetowych dostarcza produkty fizycznie za pomocą kuriera / poczty, więc nie świadczy usług drogą elektroniczną. Zatem prawny obowiązek posiadania regulaminu będą miały tylko te sklepy internetowe, które sprzedają przedmioty niematerialne, np. pliki mp3, e-booki, czy bilety na wydarzenia kulturalne.

Regulamin bardziej niż potrzebny

Brak obowiązku posiadania regulaminu przez „tradycyjny” sklep internetowy nie oznacza jednak, że regulamin jest niepotrzebny. Wręcz przeciwnie – jest bardzo potrzebny. Dlaczego?

Po pierwsze, ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (a od 25 grudnia 2014 r. zastępująca ją ustawa o prawach konsumenta) nakłada na sprzedawcę internetowego tzw. obowiązek informacyjny. Musi on poinformować konsumenta o określonych w ustawie „rzeczach”. Jest tego dużo, więc nie będę silił się na kopiuj-wklej z ustawy – zainteresowanych odsyłam do aktu prawnego, bądź bezpośredniego kontaktu ze mną.

Konsument nie może ustalić indywidualnie warunków zawartej umowy – albo akceptuje regulamin i kupuje, albo wychodzi ze sklepu i tyle go widziano.

Najważniejsza informacja na tę chwilę jest taka, że regulamin sklepu internetowego to najlepszy sposób na dopełnienie obowiązku informacyjnego wobec konsumenta, który zawsze przed zakończeniem transakcji będzie musiał zaznaczyć check-box, że zapoznał się z regulaminem i akceptuje jego postanowienia. To wygodne, prawda?

Oprócz wygody, pojawia się tutaj również kwestia finansowa. A mianowicie kara, jaka grozi sprzedawcy za niedopełnienie wobec konsumenta obowiązku informacyjnego. Niedopełnienie tego obowiązku jest bowiem praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, za którą przedsiębiorca może być ukarany karą pieniężną w wysokości do 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary.

Po drugie, regulamin jest jednocześnie umową z konsumentem. A precyzyjniej – określa warunki umowy, jaką konsument zawiera ze sprzedawcą poprzez przejście przez określoną procedurę zamówienia w e-sklepie. Zamiast wplatać w procedurę zamówienia tłumaczenie konsumentowi, co i jak jest grane pod względem prawnym transakcji, odsyła się go do regulaminu i tam może on zapoznać się ze szczegółami zawartej umowy. A więc znów wygoda.

cyber1

Tutaj jednak pojawia się również zagrożenie. Taki regulamin jest jednocześnie wzorcem umownym w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Konsument nie może ustalić indywidualnie warunków zawartej umowy – albo akceptuje regulamin i kupuje, albo wychodzi ze sklepu i tyle go widziano. Niemniej jednak, takie rozwiązanie pociąga za sobą konieczność zadbania o prawidłowość regulaminu.

Regulamin sklepu internetowego to najlepszy sposób na dopełnienie obowiązku informacyjnego wobec konsumenta, który zawsze przed zakończeniem transakcji będzie musiał zaznaczyć, że zapoznał się z regulaminem.

Chodzi o niedozwolone klauzule umowne. Niedozwolone, bo krzywdzące dla konsumentów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi rejestr takich klauzul, który nieustannie powiększa się o kolejne klauzule. Można powiedzieć, że dostajemy w Polsce powoli obłędu na punkcie nadmiernej ochrony konsumenta, ale przedsiębiorca nie chcący narobić sobie problemów ma tylko jedno wyjście – stosować się do tego, co jest mu dane przez prawo i organy je stosujące.

W przeciwnym wypadku, może zrobić sobie kuku. W przypadku posługiwania się klauzulami niedozwolonymi, sprzedawcy grozi nie tylko kara za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, ale również postępowanie przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Koszty błędu są wysokie, dlatego warto uważać.

Każdemu sprzedawcy internetowemu, polecam wdrożenie profesjonalnie przygotowanego regulaminu sklepu internetowego. I nie chodzi tutaj o autoreklamę, ale o ten niepodlegający dyskusji fakt, że dobry regulamin w e-commerce to podstawa dobrego biznesu. To fundament, na którym budowana jest następnie cała działalność sklepu. Nie muszę chyba dodawać, że warto dbać o solidne fundamenty.

Tutaj znajdziesz więcej przydatnych informacji:

Dowiedz się w jaki sposób skutecznie pozyskiwać nowych klientów i rozwijać swój biznes!

Już ponad 2500 osób korzysta z mojego doświadczenia, teraz czas na Ciebie!